Uczniowie klasy III c gimnazjum wraz ze swoją maskotką Misiem z kl. IV b oraz paniami Agnieszką Manachiewicz i Elwirą Tubilewicz wybrali się 18 września z wizytą do zaprzyjaźnionej Białej Damy do Krupego.
Ponieważ nie zapowiedzieli swojego przybycia odpowiednio wcześnie, gospodyni nie zastali w zamczysku, a domostwo nie było uprzątnięte na przyjazd tak ważnych gości( wszędzie pełno chwastów, ślimaków i gruzu).
Mimo usilnych poszukiwań (zajrzeli w każdy kąt i podziemne tunele) nie udało się odnaleźć właścicielki, a nawet gdyby była gdzieś w pobliżu, to na pewno by przestraszyła się najazdu hordy ciekawskich i hałaśliwych uczniów klasy III c. Na chwilę więc wzięli oni zamek w swoje posiadanie i rozgościli się tak, jakby byli u siebie w domu. Pod koniec wizyty młodzież postanowiła wyprawić ucztę , której nie powstydziłaby się właścicielka rezydencji, gdyż jadła i napitku była obfitość.
Po miło spędzonym dniu, w dobrych humorach młodzież opuściła gościnne progi zamczyska i wyruszyła w drogę powrotną do domu przez Ostrów Krupski, Stójło i Siennicę Małą. Podczas podróży uczniowie szybko odczuli, że Biała Dama bardzo żałowała, że nie spotkała się z nimi, gdyż jej łzy (na szczęście niezbyt obfite) zaczęły spadać z nieba. Dopiero złożenie obietnicy, że przyjedziemy jeszcze wiele razy z wizytą, poprawiło samopoczucie duchowi.
Do szybkiego zobaczenia. Oj! Będzie co wspominać po latach!
ARM