W piątek 16 września 2011 roku odbyła się wycieczka do Lublina na „Pokazy z Fizyki”. W wyprawie uczestniczyło 41 uczniów z klas Ib, Ia, IIa, i IIIb. Opiekunami grupy były p. Teresa Laskowska i p. Barbara Huszcza.
Z Krasnegostawu wyruszyliśmy ok. 8:50 rano. Na Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej dojechaliśmy niewiele przed czasem. Pokazy odbyły się w dwóch aulach uczelni. Dotyczyły czterech dziedzin fizyki: „Drgania i fale mechaniczne”, „Rezonans Magnetyczny”, „Fizyka latania” i „Promieniowanie i promieniotwórczość”. Niektóre pokazane doświadczenia był trudne i wręcz niemożliwe do wykonania u nas w szkole np. z dziedziny promieniotwórczości. Jednak były i takie eksperymenty, które przy pomocy prostych i nieskomplikowanych rzeczy można powtórzyć w szkole, a także nawet w domu. Pokazy odbyły się w atmosferze zabawy. Uczniowie z wielkim zaciekawieniem przypatrywali się prezentowanym doświadczeniom i chłonęli przekazywana wiedzę. W niektórych doświadczeniach uczestniczyli nasi koledzy i koleżanki m.in. Natalia Wójcik, Michał Wójcik, oraz Bartek Krawiec i Wiktor Kościuk. Eksperymenty były przeprowadzone w sposób interesujący i zrozumiały dla odbiorców. Mogliśmy zaobserwować jak można wykorzystać fizykę na co dzień i gdzie ona jest używana. Niestety czas szybko mijał. Po półtorej godziny miłego spotkania z fizyką musieliśmy się pożegnać.
Następna część wycieczki to zwiedzanie Lublina z przewodnikiem. Zaczęliśmy od UMCS ( i już wiemy kiedy będzie koniec świata), później byliśmy na KUL-u ( i oprócz jego przeszłości i teraźniejszości dowiedzieliśmy się co papież Jan Paweł II szepcze na ucho kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu). Przeszliśmy obok domu pod zegarem ( tam poznaliśmy jego historię), stanęliśmy na chwilę obok Teatru Muzycznego zwanego czterdziestoletnim teatrem w budowie. Wiemy gdzie planowano wybudowano wybudowanie w Lublinie łuku triumfalnego, dlaczego Ogród Saski ogrodzono i postawiono domek strażnika, co to znaczy umówić się na randkę pod baobabem, kupić kwiaty na murku,… Kolejny punkt to Plac Litewski i jego pomniki, jego historia. Na koniec doszliśmy do Katedry Lubelskiej i tam oprócz historii i piękna wnętrza poznaliśmy salę akustyczną i skarbiec. Około godziny 18 wróciliśmy do domu.
Teresa Laskowska